tolerancja w związku

Witam was serdecznie.Bardzo często w zwiazkach dochodzi do konfliktów na temat kto ma rację.Nam się wydaję,że to tylko my mamy rację i mamy monopol na prawdę.Niestety w życiu tak nie jest.Ta druga strona też jest człowiekiem o swoich pogladach i swoich racjach .Trzeba bardzo uważnie wysłuchać drugiej strony a nie upierać się tylko przy swojej racji.Jeżeli już chcemy mieć rację to musimy to bardzo dobrze zaargumentować a nie tylko bo ja mam rację i już.Często w takich sytuacjach trzeba pójść na komromisy co też jest bardzo ważne w żwiazku.Trzeba także uszanować odmienność poglądów partnera.Możemy z nimi się nie zgadzać ale trzeba je naprawdę uszanować .Szanujmy odmienność parterów bo nikt nie jest taki sam jak my i poglądy na różne sprawymoże mieć odmienne.Kochajmy się i nawzajem szanujmy tego wam zyczę w ten upalny wekend.Pozdrawiam Wazs optymista

coś o sobie

Dzisiaj chciałbym co nie co o sobie napisać, tak abyście wiedzieli z kim macie do czynienia.Mam 53 lata i wiele doświadczenia  życiowego.Przynajmniej na razie nie chcę w szczegółach opisywać swojego życiorysu ale jak to się mówi widziałem i raj i przeszedłem piekło.Obecnie pracuję w ochronie i nie jest szczyt moich marzeń dlatego pragnę dojść do samodzielności finansowej tak abym nie musiał codziennie pracować dla kogoś.Moje cele są ambitne ale wykonalne.Na tym blogu pragnę dzielić się z wami swoim doświadczeniem w sprawach związku a także rozwojem osobistym .Co do doświadczeń w związkach to na ten temat mogę wiele powiedzieć gdyż różnie się w nich układało .Obecnie od pół roku jestem w szczęśliwym związku ibardzo mocno wierzę ,że nareszcie jest to związek nie tylko na chwilę.Nie mówię tutaj taki do grobowej deski bo tego nigdy nie wiemy co się wydarzy ale taki który oparty jest na wzajemnej miłości ,wzajemnym zrozumieniu a także wzajemnej tolerancji.Do tej pory moje życie nie przebiegało tak jak bym tego oczekiwał.Złozyło się na to wiele czynników i nie chcę także tutaj siebie wybielać, gdyż także popełniałem wiele życiowych błędów.Ale od pewnego czasu wszystko się zmienia od myśli poprzez dobre relacje z otoczeniem jak i sytuację finansową która delikatnie mówiąc za różowa to nie jest.Jestem jednak na dobrej drodze aby nareszcie z tego marazmu życiowego wyść.Ale o tym będzie w następnych wpisach.Pozdrawiam wszystkich i życzę wspaniałego pełnego radości i uśmiechu dnia ;-)