miłość na odległość

Witam was serdecznie. Dzisiaj chciabym napisać o jednym z trudniejszych tematów dotyczących związku a mianowicie – związek na odległość.Jest to dość trudny temat a wiem to z własnego doświadczenia gdyż sam dwa razy byłem w takim związku i niestety oba upadły.Aby zdecydować się na taki związek nie wystarczy sama miłość , chociaż ja tak kiedyś też myślałem. Wzwiązku na odległość dochodzi jeszcze wiele inych czynników np.takie jak brak częstych spotkań, brak bliskości.Nie zawsze wystarczajątylko telefony czy skype. Aby być w takim związku i aby był udany musimy mieć więcej niż sto procent zaufania do partnera.Tutaj nie możemy się zastanawiać czy jest mi wierny i czy naprawdę mnie kocha bo wtedy naprawdę taki związek nie ma sensu. Jak już wspomniałem sam już to przeszedłem i w obu przypadkach skończyło się na niewierności partnerek. Ja ze swojej strony byłemzawsze wierny bo staram się żyć uczciwie wobec drugiej osoby. tak drogie Panie czasami facet jest wierny.Najczęściej takie związki na odległość rozpadają się z powodu braku bliskości a co i za tym idzie także zdrady partnera. Związek na odległość jest bardzo trudną sztuką przetrwania. A im większa odległość tym jest trudniej.Obecnie mamy lato i najczęściej takie związki zawiązują się w tym okresie.Jezdzimy na wczasy czy inne wycieczki i poznajemy ludzi z różnych stron kraju i nie tylko kraju.Idlatego zanim zdecydujemy się na taki związek nie działajmy spontanicznie.Zastanówmy się czy będziemy w stanie znieść te chwile rozłąki wtedy gdy nam będzie cięzko i partnera nie ma obok nas. Bo jak ważna jest bliskość drugiej osoby w trudnych momentach to wszyscy wiemy.Więc gdy zdecydujemy się na taki związek to weżmy długopis i kartkę i wypiszmy wszystkie za i przeciw i poważnie się nad tym zastanówmy czy naprawdę jest warto wchodzić w taki związek .Aco wy sądzicie na ten temat.Jestem ciekawy waszych opini komentarzy.A już teraz zapraszam ws bardzo serdecznie na te strony blogu. Od 15 sierpnia bedzie w miarę mpoich możliwości relacja z mojego urlopu w tatrach. Będzie to moja pierwsza wyprawa w polskie góry od ponad 30 lat. W planie są liczne szlaki a w tej dziedzinie mam wybitną specjalistkę i wielką miłośniczkę polskich gór i nie tylko a także wielbicielkę fotografii moją kochaną Dorotkę .Zobaczymy jak mi pójdzie dlatego będe przekazywał wam relację może nawet z ciekawymi zdjęciami .Więc komentujcie mój dzisiejszy wpis a może nawet jak wam się spodoba to i polubcie. Wasz optymista

coś o sobie

Dzisiaj chciałbym co nie co o sobie napisać, tak abyście wiedzieli z kim macie do czynienia.Mam 53 lata i wiele doświadczenia  życiowego.Przynajmniej na razie nie chcę w szczegółach opisywać swojego życiorysu ale jak to się mówi widziałem i raj i przeszedłem piekło.Obecnie pracuję w ochronie i nie jest szczyt moich marzeń dlatego pragnę dojść do samodzielności finansowej tak abym nie musiał codziennie pracować dla kogoś.Moje cele są ambitne ale wykonalne.Na tym blogu pragnę dzielić się z wami swoim doświadczeniem w sprawach związku a także rozwojem osobistym .Co do doświadczeń w związkach to na ten temat mogę wiele powiedzieć gdyż różnie się w nich układało .Obecnie od pół roku jestem w szczęśliwym związku ibardzo mocno wierzę ,że nareszcie jest to związek nie tylko na chwilę.Nie mówię tutaj taki do grobowej deski bo tego nigdy nie wiemy co się wydarzy ale taki który oparty jest na wzajemnej miłości ,wzajemnym zrozumieniu a także wzajemnej tolerancji.Do tej pory moje życie nie przebiegało tak jak bym tego oczekiwał.Złozyło się na to wiele czynników i nie chcę także tutaj siebie wybielać, gdyż także popełniałem wiele życiowych błędów.Ale od pewnego czasu wszystko się zmienia od myśli poprzez dobre relacje z otoczeniem jak i sytuację finansową która delikatnie mówiąc za różowa to nie jest.Jestem jednak na dobrej drodze aby nareszcie z tego marazmu życiowego wyść.Ale o tym będzie w następnych wpisach.Pozdrawiam wszystkich i życzę wspaniałego pełnego radości i uśmiechu dnia ;-)